Lukem.net nie jest już aktualizowany. Przeczytaj ostatni wpis »
Serwisów służących w zamyśle do zarabiania przez internet jest w polskiej i zagranicznej sieci całkiem sporo. Dobrych serwisów służących do tego celu, które gwarantują wypłatę zarobków jest nieco mniej. A jeżeli już są, to trzeba wykazać anielską cierpliwość albo nazbierać dużą siatkę polecanych, aby wycisnąć z nich coś dla siebie. Przed szereg wychodzi jednak Otineo, który umożliwia m.in. uzyskanie darmowych doładowań telefonu.
Filozofia tego serwisu sprowadza się do zbierania punktów zwanych otinkami. Po założeniu konta i zweryfikowaniu numeru telefonu (należy zadzwonić pod aktywacyjny numer i odżałować trzy sekundy połączenia z numerem stacjonarnym w warszawskiej strefie numeracyjnej) możemy przystąpić do działania. A co trzeba zrobić? Oglądać pełnoekranowe spoty reklamowe (mniej więcej takie, jak w telewizji) i od czasu do czasu odpowiedzieć na pytanie zadawane po ich wyświetleniu. Za każdy obejrzany od początku do końca film dostajemy 1-2 otinki. W przypadku braku reklam do wyświetlenia serwis wyświetla własne filmy informacyjne, których obejrzenie również jest premiowane.
Pierwsze otinki można zdobyć stosunkowo łatwo. Zaraz po założeniu konta miałem 60 otinek na start. O kolejne nie jest już tak prosto, trzeba się bowiem wykazać cierpliwością i czekać, aż filmy się załadują. Czasami trwa to krótko, czasami nieco dłużej – i to właściwie jedyny mankament takiej formy reklamy, bowiem te spoty całkiem przyjemnie mi się ogląda. Wśród reklamodawców widziałem m.in. Citroena, Erę oraz parę innych mniej znanych firm. Aktualnie mam 88 otinek i zbieram dalej.
No dobrze, ale co za te otinki? Są trzy rzeczy: doładowania komórek, rozmowy przez telefon stacjonarny oraz rozmowy przez telefon internetowy. Już za 100 otinek możemy otrzymać doładowanie za 5 zł (w niektórych sieciach trzeba nazbierać 200 i dopiero wtedy można zamienić je na 10 zł). Możemy też za nie rozmawiać za darmo z telefonu stacjonarnego lub budki telefonicznej (należy połączyć się z bezpłatnym numerem dostępowym i wprowadzić PIN, który widnieje w naszym profilu) albo skorzystać z internetowego telefonu. Stawki wahają się od 1 otinki za minutę (rozmowa z numerem stacjonarnym w Polsce przez telefon internetowy) do nawet 40 otinek za połaczenia z bardziej egzotycznymi państwami. Do skorzystania z internetowego telefonu trzeba jednak posiadać przeglądarkę Internet Explorer, a to ze względu na konieczność obsługi formantów ActiveX.
Otinki możemy również zarobić za polecanie serwisu znajomym – 10 za rejestrację każdego nowego użytkownika oraz 5 za każdego, kto zarejestruje się z polecenia naszych znajomych. Trzeba jednak pamiętać, aby w trakcie rejestracji był podawany nasz numer telefonu – nie jest możliwe polecanie serwisu poprzez linki referujące. Może to i lepiej, takie rozwiązanie jest mniej spamogenne.
Zapomniałem dodać, że Otineo znajduje się w wersji beta. Zobaczymy jak będzie z jego wypłacalnością – jak odbiorę pierwsze doładowanie, to nie omieszkam o tym napisać. Póki co oceniam projekt bardzo pozytywnie – jest o niebo atrakcyjniejszy od innych programów reklamowych, choć wymaga nieco cierpliwości.
UPDATE 20.05.2009 r.: Odebrałem już 5 zł w formie doładowania telefonu – innymi słowy, serwis jest wypłacalny.
Tagi: doładowania, Internet, Mobile, otineo, serwisy, zarabianie
Dodaj ten wpis: Wykop Delicious Blip Flaker Facebook Twitter
To może podasz komórkę, bo chyba przetestuję ;)
Mam wrażenie, że serwis nie nalicza obiecanych otinek za poleconych znajomych. Poczekam jeszcze dobę, potem trzeba będzie to zweryfikować u adminów.
Hmmm…Ciekawe :)
Lukem: To chyba dlatego, że jeszcze nie aktywowałem konta – moja komórka leży w serwisie z pękniętym wyświetlaczem, ale jak tylko będę mógł, to wykosztuję się na to połączenie ;)
Ale Otinki zbieram wytrwale – jakąś godzinę temu serwis wyświetlił mi info, że nie ma już reklam dla mojego profilu i żebym wrócił jutro… ;P
marsjaninzmarsa: A, chyba że tak. Jak naliczy, to dam znać.
ja juz 3 razy doładowałam sobie konto za otinki:) fajna sprawa:)
a znacie jeszcze inne stronki gdzie mozna w podoby sposob doładowac konto?
Dostałeś? Bo aktywowałem wczoraj :)
marsjaninzmarsa: Tak, nawet doładowałem już konto. ;) Dzięki.
Lukem: Nie ma sprawy, też pewnie polecę paru osobom… A z tego też chyba będą dla Ciebie jakieś profity ;)
5 otinek dla mnie za każdego, kto z Twojego polecenia aktywuje konto.
Lukem:
abys mial na koncie 10 otinek za polecenie, ta osoba ktorej poleciles musiala wpisac twoj numer (zalozmy ze wpisala) i potwierdzic rejestracje na podany numer telefonu (moze o tym zapomniala)
pozdrawiam
tez zarobiłam na tym 30 zeta wiec opłaca się ale teraz to idzie bardzo mozolnie czasami niema wo gule reklam dziennie
ja zalogowałem się dzisiaj idzie nieźle a może polecicie jakiś profil w którym jest dużo reklam bo ja mogę oglądać tylko że dla mojego profilu już nie ma i jak myślicie jaki jest najlepszy
jak zarejestrujecie sie na ten – 726098050 – numer dostaniecie na start aż 50 otinek to dzięki skomplikowanej sieci poleconych nie chce mi sie juz rozpisywac zarejestruj sie aktywuj konto a zobaczysz swoje piekne 50 otinek jeszcze tylko drugie tyle i jestes bogatszy o doladowanie
firesongohan:śmieszny jesteś i kto Ci w to uwierzy co?
Ja robie inaczej – na stronie http://yahphone.pl raz na miesiac przy dobrych obrotach mozes zmiec doladowanie za darmo, doladowuje znajomym i rodzinie i wlasciwie sama nic nie place – no i metoda raczej prosta, nie za wiele stron oferuje cos takiego ale chyba warto sie porozgladac jakbyscie mieli inne moze z wiekszym bonusem to wpiszcie
Od 21.08.2009 r. możliwość komentowania wpisów została wyłączona.
Nazywam się Łukasz Wójcik. Strona ta była swego czasu moim sieciowym poligonem. Od sierpnia 2009 r. funkcjonuje jako archiwum wpisów. Więcej o mnie znajdziesz na mojej stronie domowej.
Drogie Polki i drodzy Polacy. Nie przenoście zwyczajów rodem z blogów Onetu na Twittera. Zamiast bezsensownie spamować międzynarodowy serwis i wyrabiać sobie i innym wątpliwą renomę, napiszcie maile do tych swoich Jonas Brothers albo zwróćcie się do nich bezpośrednio. Dziękuję za uwagę.
W całej tej wojnie o publiczne media uwiera mnie jeden fakt. W okresie wakacyjnym większość telewizji (prywatne też, ale teraz nie o nich mowa) serwuje powtórki wszystkiego, co im się nawinie pod rękę i jeszcze się nadaje do odtworzenia. Ciekawy jestem dlaczego zamiast płacić abonament, nie można wysłać im kserokopii dowodów wpłat z zeszłego roku.
Od kilkudziesięciu godzin blog jest serwowany z nowego miejsca – Linuxpl.com. Przerwa w działaniu byłaby krótsza gdyby nie OVH i Firefox, które wspólnie odmówiły mi szybkiego odświeżenia i rozpropagowania nowych DNSów. Jednak wszystko wskazuje na to, że operacja się udała, a pacjent (czyt. blog) działa nieco szybciej.