No i przeniosłem numer
No to sru! Dzisiaj przyszła do mnie przesyłka z kartą SIM od czerwonej łapy, a to oznacza, że przeniesienie numeru z Simplusa do Heyah zakończyło się sukcesem. Wykazałem się sporą cierpliwością, ale myślę że było warto.
Lukem.net nie jest już aktualizowany. Przeczytaj ostatni wpis »
No to sru! Dzisiaj przyszła do mnie przesyłka z kartą SIM od czerwonej łapy, a to oznacza, że przeniesienie numeru z Simplusa do Heyah zakończyło się sukcesem. Wykazałem się sporą cierpliwością, ale myślę że było warto.
Rok temu pisałem o synchronizacji komórki z komputerem. Wtedy znalezienie sensownego pośrednika łączącego mój kalendarz w telefonie z kalendarzem Google nie do końca się udało. Parę dni temu ostatecznie rozwiązałem ten temat i jak na razie jestem zadowolony.
Przypominam, że już od jutra (poniedziałku, 6 lipca) będzie możliwe darmowe przenoszenie numerów między sieciami komórkowymi. Czyli początek końca mojej niemal ośmioletniej… przygody?… z Simplusem.
“Masz aż 4 nowe wiadomości MMS – zdjęcia do odebrania! By je zobaczyć: wyślij sms POBIERZ na 72xx. Chcesz poznać nadawców: ślij NADAWCA na 72xx. 2,44zł/sms”. Nie wiem kto to przysłał, ale sposób sformułowania tej reklamy jest dla mnie poniżej wszelkiej krytyki.
Mój telefon, oprócz rozmów i wiadomości SMS, spełnia także wiele innych funkcji w zależności od sytuacji. I chociaż współczesne komórki potrafią być już niesamowicie zaawansowane, to mimo wszystko jest kilka nietypowych funkcji, których w moim Sony Ericssonie jest mi brak. Śmiem też podejrzewać, że próżno będzie ich szukać w innych modelach.
Od jakiegoś czasu testuję Fortumo.com – zasila on tą prowizoryczną reklamę SMS w pasku bocznym mojego bloga. Po miesiącu testów mam mieszane uczucia, choć serwis wygląda i działa nie najgorzej.
Stało się to, na co oczekiwałem od dłuższego czasu – już za miesiąc będą darmowe przeniesienia numerów między sieciami komórkowymi, zarówno dla abonentów jak i użytkowników prepaid. Zmiany prawie telekomunikacyjnym zostały dzisiaj opublikowane w Dzienniku Ustaw.
Krótko – wirtualny operator komórkowy Gadu-Gadu. Moim skromnym zdaniem pierwszy MVNO, który ma szanse wzbudzić wibracje na rynku komórkowym (o wstrząsie nie ma co mówić, bo to jednak operator wirtualny). To teraz czekamy na nowelizację prawa telekomunikacyjnego i bezpłatne przeniesienia?
Serwisów służących w zamyśle do zarabiania przez internet jest w polskiej i zagranicznej sieci całkiem sporo. Dobrych serwisów służących do tego celu, które gwarantują wypłatę zarobków jest nieco mniej. A jeżeli już są, to trzeba wykazać anielską cierpliwość albo nazbierać dużą siatkę polecanych, aby wycisnąć z nich coś dla siebie. Przed szereg wychodzi jednak Otineo, który umożliwia m.in. uzyskanie darmowych doładowań telefonu.
…bo niebawem może być darmowe. Czyli mój wypełniony (już dawno) wniosek jeszcze sobie poleży w niedomkniętej kopercie na półce. Skoro już o komórkach: śniło mi się, że znikł roaming w ramach pokrewnych sieci. Użytkownik polskiego Orange mógł zalogować się do francuskiego Orange i korzystać z niego po tych samych kosztach, co u “swojego” operatora. Może proroczo?
Nazywam się Łukasz Wójcik. Strona ta była swego czasu moim sieciowym poligonem. Od sierpnia 2009 r. funkcjonuje jako archiwum wpisów. Więcej o mnie znajdziesz na mojej stronie domowej.
Drogie Polki i drodzy Polacy. Nie przenoście zwyczajów rodem z blogów Onetu na Twittera. Zamiast bezsensownie spamować międzynarodowy serwis i wyrabiać sobie i innym wątpliwą renomę, napiszcie maile do tych swoich Jonas Brothers albo zwróćcie się do nich bezpośrednio. Dziękuję za uwagę.
W całej tej wojnie o publiczne media uwiera mnie jeden fakt. W okresie wakacyjnym większość telewizji (prywatne też, ale teraz nie o nich mowa) serwuje powtórki wszystkiego, co im się nawinie pod rękę i jeszcze się nadaje do odtworzenia. Ciekawy jestem dlaczego zamiast płacić abonament, nie można wysłać im kserokopii dowodów wpłat z zeszłego roku.
Od kilkudziesięciu godzin blog jest serwowany z nowego miejsca – Linuxpl.com. Przerwa w działaniu byłaby krótsza gdyby nie OVH i Firefox, które wspólnie odmówiły mi szybkiego odświeżenia i rozpropagowania nowych DNSów. Jednak wszystko wskazuje na to, że operacja się udała, a pacjent (czyt. blog) działa nieco szybciej.